
Laboratorio
zdania dziecka „jak to mam brudne ręce, wyglądają na czyste”.
Zamiast usłyszeć „bo tak”, dzieci zamieniły salę w prawdziwe laboratorium, które same nazwały „Laboratorio”. Oglądały próbki pod lupą, rysowały to, czego nie widać gołym okiem, i zestawiały swoje rysunki ze zdjęciami spod mikroskopu. Z tygodni obserwacji powstała ściana dokumentacji: mapy myśli, hipotezy i podpisy zrobione ręką dziecka. Dziś wiedzą, że to, że nie widzimy brudu, nie znaczy, że ręce są czyste. Doszły do tego same.

















